Czasem udaje się nam w tym zabieganym świecie znaleźć czas na wspólny wyjazd. Wyjazd na Roztocze do Suśca zaliczamy do bardzo udanych, bo udało sie go połączyć z jazdą na rowerach i podziwianiem cudów przyrody. Nie mniej udane były wieczory towarzyskie.
Kozłówka i jej okolice zachwyciła nas nie tylko uroda pałacu i jego otoczenia. Obfitość grzybów i piękne Lasy Kozłowieckie to dodatkowe atrakcje. A wspólne ognisko i ballady z gitarą Jurka..... Może uda nam się znowu gdzieś wyjechać?