Wycieczka do Horyńca Zdroju,
TKot, 2007-09-08 18:51:36
Udało nam się wreszcie zrealizować planowaną dawno wycieczkę do Horyńca Zdroju, który jest znany wielu naszym członkom Towarzystwa , choćby z racji współpracy w zakresie realizacji programów dla dzieci. Nie da się opisać wrażeń jakie nam towarzyszyły w trakcie imprezy, dość powiedzieć, że uczestnicy wyrażali swoje zadowolenie i radość z mile i ciekawie spędzonego czasu. Mieliśmy przyjemność zwiedzać Roztocze i spędzić mile czas z członkami zaprzyjaźnionego stowarzyszenia "U źródeł Ciemięgi" z Miłocina w Gminie Wojciechów. Mamy bardzo wiele wspólnych planów i stawiamy sobie podobne cele w działalności lokalnej.
Trasa wycieczki i miejsca odwiedzane.
1. Zamość- przepiękny rynek starego miasta, nieco senny w porannych godzinach.
2.Tomaszów Lubelski - bardzo nam się podobał barokowy, modrzewiowy kościół p. w. Zwiastowania NMP z 1727 r. Jest to jedyny na Zamojszczyźnie drewniany kościół dwuwiekowy, ze słynącym cudami obrazem Matki Boskiej Szkaplerznej w ołtarzu głównym. Godnym obejrzenia jest również budynek drewnianej herbaciarni z 1898 r. wzniesionej z okrąglaków na wzór drewnianych domów w północnej Rosji.
3. Bełżec – mauzoleum na terenie byłego obozu zagłady, w którym wymordowano ponad 500 tys. ludzi. Wrażenia smutne i przygnębiające. Podążanie korytarzem do ściany pomnika sprawia wrażenie ostatniej podróży w otchłań.
4.Obiad w Narolu w restauracji w centrum, tylko dla smakoszy, którzy mogą sobie poczekać, ale trzeba przyznać, że smaczny.
5. Po drodze jeszcze Werchrata, bardzo stara wieś, o której wzmiankowano już w 1444r. Niegdyś największa wieś na Roztoczu – 2400 mieszkańców, teraz zaledwie 500 osób. Warto zajrzeć do potężnej murowanej cerkwi obrządku bizantyjsko-ukraińskiego, która obecnie jest kościołem parafialnym.
6.No i cel naszej podróży – Horyniec Zdrój- najbardziej na wschód wysunięta miejscowość, z trzema uzdrowiskami, pałacem Ponińskich, parkiem zdrojowych, źródłami wód siarkowych, pięknymi lasami i wieloma zabytkami w okolicy. Piękny wieczór i noc spędziliśmy w Gościńcu pod lasem- miejscu urokliwym z gościnnymi gospodarzami.
Okolice Horyńca Zdroju zaskakują bogactwem przyrody, zabytków i bezludnymi połaciami lasów i pól. Udało nam się odwiedzić kilka ciekawych miejsc, ale pozostało jeszcze wiele do zobaczenia.
W miejscowości Radruż dwie cenne cerkwie – pierwsza to uznawana za jedną z najcenniejszych drewniana cerkiew Św. Parasekwii, z dzwonnica i solidnym ogrodzeniem wokół. Na przycerkiewnym cmentarzu grobowiec właścicieli Radruża i owiany legendą grób branki tatarskiej. Obok cerkwi znajdują się dwa cmentarze, odwiedzane jeszcze przez wysiedlonych na wschód ukraińskich mieszkańców wsi. Druga cerkiew na wzgórzu p. w. św. Mikołaja, otoczona pięknymi starymi drzewami, służy obecnie jako kaplica parafialna. Z tego wzgórza rozciąga się widok na przebiegająca blisko granicę.
Nowiny Horynieckie- położone w rezerwacie Buczyna, słyną z uroczyska zwanego Słotwina, gdzie w naturalnej niecce wybija kilka źródeł otoczonych szczególnym kultem. Znajduje się tutaj kapliczka, zbudowana w miejscu objawienia Matki Boskiej. Niedaleko znajduje się cmentarz z okresu I wojny oraz Świątynia Słońca, w miejscowej tradycji uważane za miejsce dawnego kultu pogańskiego.
Stare Brusno, nieistniejąca już wieś. Przed wojną zamieszkiwało tutaj 1150 mieszkańców narodowości ukraińskiej, wysiedlonych po wojnie. Stare Brusno słynęło z kamieniołomów i licznych kamieniarzy. W lesie pozostał jedynie stary cmentarz greckokatolicki, który zarośnięty bujna roślinnością sprawia niesamowite wrażenie i żal, że te cudne, rzeźbione nagrobki chyba wkrótce przestana istnieć. Nieopodal można zobaczyć fragmenty „Linii Mołotowa”, żelbetonowe schrony, potocznie zwane bunkrami.
Wiele miejsc zachęca do wycieczek pieszych i rowerowych. Trzeba jednak pamiętać, że można łatwo się zgubić i trudno wtedy zapytać kogoś o drogę. Jeśli wziąć pod uwagę również bliskość Lwowa Horyniec Zdrój warto odwiedzić znowu, tak zresztą zaplanowali uczestnicy tej wycieczki.